Witold ; tenk ; kopf ; pogoda ; ludzie ; wlatu ; reserved ; terrorystka-frania ; rapidoslaw ; litwinowa ; zdrajca ; senq ; cubitus ; pinked ; czerwiec ; p-apier ; grzybek ; piotrusb ; playmate ; burdel ; enoeno ; kopo ; jian ; imm ; bartola ; filosss ; camel ; dopamina ; jestzajebiscie ; tymonski ; agapiet ; koloranki ; nobotaak ; frogblog ; 350 ; cristobal ; cierpus ; Pan Piotrowski (nie mylić z Szyc) ; Madmuazel mkyo ; fix my camera ; dziewczynka z aparatami ; folijka ; absolutnie Ola ; Wileński ; Szlaga ; Silvia ; obrazowyterror ; tyturządzisz ;






Dachy.
Link 02.06.2011 :: 00:26 Komentuj (1)














"Niechciane dziecko".
Link 02.06.2011 :: 11:54 Komentuj (5)







Ten kraj jest jak "niechciane dziecko". Ilekroć mam tam jechać bądź lecieć czuję wewnętrzny opór, awersję. Do ich zachowań, cwaniactwa, brudu, ogólnego zaniedbania, bałaganu - takiego szeroko rozumianego wręcz porównywalnego z chaosem, tylekroć później odczuwam coraz większą fascynację tym krajem, zachwyt nad jego pięknem, niespotykanymi widokami, zachowaniami i nawet tym wszechobecnym chaosem. Z jednej strony ogromne zacofanie, z drugiej - wręcz dziewictwo, nie tknięty jeszcze w wielu miejscach brudną ręką konsumpcjonizmu i jego pieniędzmi. Wtedy przychodzi zawsze ta sama refleksja - ja tu jeszcze nie raz wrócę.








Wiosenna migawka z Żuław.
Link 03.06.2011 :: 10:01 Komentuj (5)







Pomyślałem o "wietrze we włosach", ale przecież bez kasku dziś nie wypada - to takie niebezpieczne.








Face2face.
Link 04.06.2011 :: 03:47 Komentuj (4)







:)








Chwilowy czasostop.
Link 04.06.2011 :: 21:47 Komentuj (7)































:)

Aga, Twoje uwagi nt muzyki dziwnie splatają się z mojej siostry propozycjami muzycznymi, które jeszcze dziwniejszym trafem - w pewnym sensie tu niekiedy pasują :).








Mentalność idioty.
Link 06.06.2011 :: 00:15 Komentuj (0)



Image Hosted by ImageShack.us



Image Hosted by ImageShack.us






Przyjedzie, zeżre, popatrzy się i wyrzuci. Jak zrozumieć idiotę, który wszędzie gdzie się pojawi, pozostawia po sobie "ślady" w postaci śmieci?






Niedzielny "spacerniak".
Link 06.06.2011 :: 12:15 Komentuj (9)










I tylko gdyby nie te komarzyce i muszki.
Opuszczam się, dziś muzyki też nie będzie :).






Jutro o tej porze...
Link 06.06.2011 :: 18:04 Komentuj (3)

















Wsiadasz do metalowej rury w jednym miejscu, wysiadasz po X godzinach w innej części świata. Jutro, dokładnie o tej godzinie będę daleko stąd, a później - wieczorem w dalszej podróży dość właściwie na drugi koniec świata. Wciąż próbuję zmienić swoje nastawienie do tego wyjazdu i tak opornie mi to wychodzi, właściwie nie wychodzi.







欢迎光临上海 (dobrze, że istnieje google translator).
Link 08.06.2011 :: 16:04 Komentuj (6)








Tu jest wszystko inne. Począwszy od czasu - ciemno jak w dupie, a czuję się jakby był środek dnia - skończywszy - no właśnie, tego jeszcze nie wiem. Idę spróbować zasnąć by zniwelować różnicę czasu.


p.s. czy i Wy widzicie tę dziwną ramkę nad zdjęciem?





Szanghaj.
Link 09.06.2011 :: 16:11 Komentuj (6)













Nie wiem co dziś jadłem - wiem, że nie gryzło i nie uciekało przede mną. Chińczycy niesamowicie mlaskają podczas jedzenia - im chyba smakowało, bo zjedli wszystko. Wmawiam sobie, że to był kurczak lub coś kurczakopodobnego w sosie - na szczęście ryż nie do podrobienia. Dziś był szalony dzień, choć właściwie nic interesującego się nie wydarzyło - nie zaryzykowałem lodów o smaku kukurydzy, zielonego groszku lub czerwonej fasolki - które to okazały się ohydne dla brytyjskiego podniebienia. Jutro piątek, potem weekend - mam nadzieję, że wtedy uda mi się coś zobaczyć.





Dzień jak co dzień.
Link 10.06.2011 :: 09:49 Komentuj (10)



















Dziś również nie wiem co zjadłem na obiad - prócz ryby, która wyglądała jak ryba i pomidorów, które po raz pierwszy w życiu mi nie smakowały (no, może prócz tych z cebulą). Na zdjęciach po kolei droga do jadłodajni, czyli zwykły chodnik, dalej to co na talerzu - kurde, wygląda dużo lepiej niż w rzeczywistości - zapomniałem dodać - ten żółty budynek - tam jadam, a raczej próbuję, jeszcze... Dalej - Chińczycy nie mają oporów w pozowaniu i mam zamiar to wykorzystać w późniejszych dniach. Na koniec - dostałem sms'a - pewnie jakiś spam.
Za oknem deszcz, momentami dosyć ulewny, w przerwach ledwie mży lub wcale nie pada, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo i tak jest gorąco. Można iść na zewnątrz, zmoknąć a i tak nie ma opcji by zmarznąć - dzisiaj mają by burze - podobno w Szanghaju są niesamowite.
I jeszcze jedno - za oknem stoi kopia nowego Forda Fiesty - praktycznie identyczna, ale ok 40% tańsza od oryginału - kto więc będzie sobie nim głowę zawracał?
Za tydzień lub dwa, wszyscy będziecie mieli dość zdjęć "taken in China".






Herbata.
Link 11.06.2011 :: 17:09 Komentuj (3)






Dziś mam lenia, ale po takim dniu zwyczajnie mi się należy. Herbata tutaj, to nie to samo co u nas. Oni w ogóle nie używają tej w torebkach (choć pewnie i tacy się znajdą). Aktualnie trwa festiwal herbaty - jeśli dobrze zrozumiałem - coś w rodzaju święta lub tradycji.




Szanghaj - Buy Your Dream.
Link 11.06.2011 :: 19:56 Komentuj (6)










Herbata z czterech kwiatów, które po zalaniu wodą o odpowiedniej temperaturze nie wzbudziła żadnego zainteresowania.

Zatem zgadnijcie jakiej marki jest auto na ostatnim zdjęciu :).





Na szybkiego - dzisiejsze jeszcze w aparacie leżą.
Link 12.06.2011 :: 15:37 Komentuj (0)


=



Kto powiedział, że Chińczycy nie są wolni? Mają niższe podatki od nas, mogą jeździć jak chcą - policja nie zwraca na nich uwagi (całkowita wolność), kraj się rozwija w zauważalnym tempie, Chińczycy są dumni ze swojej ojczyzny i mają z czego - są w stanie zrobić aktualnie niemalże wszystko, ludzie się bogacą - oczywiście jest mocno widoczny podział na biedny zachód i bogaty wschód, ale wyrównają to w 10-15 lat. Państwo daje im to, czego oczekują, są szczęśliwi, zadowoleni, przynajmniej na takich wyglądają i wbrew temu co usłyszałem w Polsce przed wyjazdem - można sfotografować policjanta i nic się nikomu nie stanie.

Kadrowanie leży, robiłem na szybkiego, poglądowo. Nie wiem czy dzisiejsze chociaż zrzucę na kompa - zwyczajnie nogi włażą mi do dupy po całym dniu spędzonym w ogrodach, na deptakach, na starym mieście, promenadzie i w metrze.






Kilka sztuk z dzisiejszego dnia - Szanghaj.
Link 12.06.2011 :: 16:58 Komentuj (11)
















Stare miasto i świątynia. Do naszych kościołów jeszcze nie wchodzi się za pieniądze, bynajmniej nie należy kupować biletów. Idę spać, naprawdę padam a zdjęcia przydadzą się na długie, jesienne wieczory.




Panoramy nie są moją mocną stroną.
Link 13.06.2011 :: 18:39 Komentuj (8)
















Co zresztą widać na załączonych zdjęciach. Proszę mi je wybaczyć, ale z ręki robione, statywu nie uznaję, nie noszę, nie posiadam już (hurra!). Będąc tam na miejscu, zachwycałem się szerokością tej rzeki, aż do dzisiaj, gdy spojrzałem na google maps - to jest wąska odnoga, odpływ. Rzeka jest wielokrotnie szersza i znajduje się spory kawał dalej - muszę ją zobaczyć.




Zza pleców.
Link 14.06.2011 :: 06:51 Komentuj (3)





Coś za mną chodzi.
Link 14.06.2011 :: 16:31 Komentuj (9)













Miałem dziś ochotę na jabłka i oczywiście nie kupiłem będąc w sklepie.
Jakaś cholerna nostalgia mnie dogania; nie to nie przez wyjazd. Ale... brzoskwinie chyba każdy zna i lubi, a te Chińskie wyglądają na dobre - w przeciwieństwie do wędlin, których swoją drogą jest cholernie mało, nawet w wielkim markecie.
Muzyki nie dodam - youtube nie działa w kraju "środka".





Ludzie i kot.
Link 15.06.2011 :: 17:57 Komentuj (17)

















Przyznaję szczerze, że gdyby nie świadomość, że jest kilka osób które lubią tu zajrzeć, to np. dzisiaj nie wrzuciłbym żadnego zdjęcia ;).
Pozdrawiam w deszcz.





Lata świetlne temu.
Link 17.06.2011 :: 02:04 Komentuj (8)


















Zaczynam się czuć jak podczas przedłużającej się w nieskończoność jesieni - spotęgowane przez codzienną szarość i padające non stop deszcze.




Deszcz, deszcz, deszcz - dzień w dzień pada.
Link 17.06.2011 :: 18:17 Komentuj (7)





















Właśnie skończyła się burza, co nie oznacza że przestał padać deszcz. Ciągle pada, choć w porównaniu z tym co dziś działo się przez zdecydowaną większość dnia, to raczej "mżawka". W końcu weekend, jutro polowanie. Upatrzyłem sobie kilka miejsc do zobaczenia - zobaczymy czy się uda. A tymczasem idę spać - północ minęła, a jutro szkoda dnia.




Ulice.
Link 18.06.2011 :: 03:28 Komentuj (3)
























Poranek - chyba już nie pada, ale ulicami płyną rzeki. Plusem deszczów jest to, że po nich oczyszcza się powietrze i da się normalnie oddychać. Dziś widzę z okna centrum - normalnie jest to niemożliwe.




(nie)Sobota.
Link 18.06.2011 :: 17:48 Komentuj (3)





















Niesobota, bo to zdjęcia nie z dzisiaj. Dopiero wróciłem jest przed północą, wciąż pada deszcze, jedynie rano na chwilę przestało. Wszystko tu jest mokre, woda zdaje się płynąć w powietrzu, ale i tak jest ciepło - idealnie jest zdjąć buty, spodnie i biegać po trawie :). Dzisiejsze zdjęcia "się zrzucają" właśnie. Jeśli będę miał siły, może coś aktualnego wrzucę, choć wątpię. Poznałem dziś chińską rodzinę, zobaczyłem jak mieszkają, zjedliśmy razem obiad, było miło.
Poza tym, macie weekend w Polsce, pewnie siedzicie nad jeziorami lub w innych lasach i nikomu nie chce się przed kompa siadać - i słusznie. Spadam stąd.





Sobota.
Link 18.06.2011 :: 20:10 Komentuj (19)









Te zdjęcia są aktualne. Chociaż nie, już jest niedziela.




Czas odpocząć po weekendzie :).
Link 19.06.2011 :: 17:25 Komentuj (10)















Mam nadzieję, że ten tydzień wbrew prognozom, nie będzie aż tak deszczowy.




Moje dzisiejsze popołudnie.
Link 20.06.2011 :: 20:09 Komentuj (9)



























Tak mniej więcej wyglądał mój poniedziałek, a raczej poniedziałek w moich oczach. Dziś nie padało, ani jednej kropli. Zaczyna być coraz bardziej gorąco. Z dwojga złego chyba wolę deszcz.






Z dedykacją.
Link 20.06.2011 :: 21:23 Komentuj (6)






"Trzymaj się".





Mój ulubieniec.
Link 23.06.2011 :: 10:59 Komentuj (20)



Mój ulubieniec :) choć wcześniej mi się nie podobał.
Chińczykom przypomina wbity nóż (podobno podobny kształtem do chińskiego ostrza) w samo serce ich gospodarki, tj. Szanghaj. A wszystko dlatego, że zbudowali go Japończycy, którzy nagrabili sobie w przeszłości niejednokrotnie na tych ziemiach.
Mi się podoba, bo czasem chowa się w chmurach, czasem widać jak opływają jego szczyt lub znika we mgle, a nocą się pięknie świeci i migocze - czego niestety na zdjęciach nie widać.

Pogoda okrutna - parówa jaką trudno sobie wyobrazić - nawet woda z kranu leci ciepła mimo przekręcenia kurka z niebieskim polem. Wczoraj wieczorem po kąpieli zanim zdążyłem się wytrzeć, byłem na nowo mokry - pranie też nie schnie, mimo upałów - wilgotność, to jest to! :)






Tydzień spokojnych nocy.
Link 24.06.2011 :: 07:27 Komentuj (10)



Odliczam "w dół". Jednak wiem, że chcę tu wrócić - jest jeszcze tyle do poznania i zobaczenia.





Century Avenue Metro Station.
Link 24.06.2011 :: 18:36 Komentuj (8)












Od dwóch dni nie pada - ponad godzinę temu włączyłem klimatyzację w pokoju - ciągle pracuje, a ze mnie ciągle leje się pot - a myślałem że popracuje 15-20 min, wyłączy się i tak co jakiś czas, na chwilę - teraz spróbujcie sobie wyobrazić co to znaczy "upał".
Nie nudzi Was jeszcze ten Szanghaj?.








<< Poprzednie


2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj