Witold ; tenk ; kopf ; pogoda ; ludzie ; wlatu ; reserved ; terrorystka-frania ; rapidoslaw ; litwinowa ; zdrajca ; senq ; cubitus ; pinked ; czerwiec ; p-apier ; grzybek ; piotrusb ; playmate ; burdel ; enoeno ; kopo ; jian ; imm ; bartola ; filosss ; camel ; dopamina ; jestzajebiscie ; tymonski ; agapiet ; koloranki ; nobotaak ; frogblog ; 350 ; cristobal ; cierpus ; Pan Piotrowski (nie mylić z Szyc) ; Madmuazel mkyo ; fix my camera ; dziewczynka z aparatami ; folijka ; absolutnie Ola ; Wileński ; Szlaga ; Silvia ; obrazowyterror ; tyturządzisz ;






Ilość, nie jakość
Link 01.02.2012 :: 00:13 Komentuj (9)
































































































Gnojewo - nieciekawa nazwa jak dla miejscowości.

- Skąd jesteś?
- Z Gnojewa!

Ale taka jest i koniec, ludzie nie chcieli zmieniać.
To kolejne miejsce na mapie Żuław, gdzie znajduje się coś cennego, co może przestać niebawem istnieć - najstarszy w Polsce kościół o konstrukcji szachulcowej - z zewnątrz co coś podobnego do pruskiego muru, nie do odróżnienia, natomiast różni się tym, że zamiast cegieł do wypełnieni przestrzeni pomiędzy belkami można użyć np. gliny, kamieni, słomy, trocin. Taka ściana znajduje się wewnątrz tego kościoła, jego ruiny.
W czasie PRL'u doprowadzony do całkowitej ruiny, był tam magazyn nawozów sztucznych, obroniony przez miejscową ludność przed zburzeniem. A ta kapliczka na końcu, to chyba najstarsza na Żuławach - stoi przy drodze krajowej nr 22, stoi tam od XV w. - jedna z najstarszych na Pomorzu.
Jak kto ciekawy, o kościele więcej można się dowiedzieć w krótkim filmie poniżej.


Gdzieś tam przewija się też nagrobek 20 letniej dziewczyny - widać symbolikę stosowaną przez mennonitów: lilia i złamana róża - nie jestem znawcą tematu, ale jedno oznacza dziewictwo, a drugie, że zostawiła narzeczonego. Poza tym, kto dzisiaj buduje takie nagrobki, z takimi detalami?














Stara Kościelnica
Link 02.02.2012 :: 02:46 Komentuj (11)







Przez trzy wieczory obejrzałem całą serię "Pit Bulla". Jakbym miał 15 lat, to teraz zacząłbym marzyć, by być policjantem.
Podobno mróz w kraju, całkiem tęgi ;)














Zabawy w brudzenie matrycy
Link 02.02.2012 :: 23:41 Komentuj (3)











Kot ma nową zabawę - wchodzi do folii po zgrzewce wody i paraduje w niej po całym mieszkaniu. Właśnie wskoczyła na kolana, jakby wiedziała o kim mowa ;).

Podobno mróz w kraju, całkiem tęgi ;)














Zima
Link 04.02.2012 :: 22:32 Komentuj (6)







Brakuje jeszcze pół metra śniegu :)
Podobno mróz w kraju, całkiem tęgi ;)














Sobota
Link 05.02.2012 :: 01:26 Komentuj (11)







































































































Trafić znakiem drogowym w środek słońca i kadru przez boczną szybę jadącego samochodu, to szczęście czy pech?
Wszystkim, którzy mieliby ochotę przywoływać przedwcześnie wiosnę przypominam, że dopiero zaczął się luty, a mrozy są raptem od kilku dni - trochę tylko śniegu brak.














Spokój
Link 06.02.2012 :: 00:16 Komentuj (3)








Mistrzyni kiczu, ale moja ulubiona - M.I.A.















Kamienna grobla (Wisła Śmiała, Przełom Wisły)
Link 06.02.2012 :: 14:25 Komentuj (9)



























































Zimą 1840 (w nocy z 31 stycznia na 1 lutego) w końcowym odcinku Leniwki (Wisły) utworzył się lodowy zator - w miejscowości Płonia. Wody rzeki spiętrzyły się tak bardzo, że doszło do przerwania pasa wydm w samym środku wsi Górki, które obecnie są rozdzielone właśnie Przełomem Wisły bądź Wisłą Śmiałą (nazwaną tak przez Wincentego Pola), na Górki Wschodnie i Górki Zachodnie. Wspomniana i widoczna wyżej kamienna grobla został zbudowana w XIX w. aby rzeka usunęła zalegające rumowisko z koryta, które się zamulało zwiększając ryzyko powstania zatoru lodowego. Po tym wydarzeniu bieg Wisły ku ujściu skrócił się o ok 10 km. Po kolejnej powodzi w roku 1888, zbudowano Przekop Wisły, który ratuje Żuławy i cały dolny Gdańsk przed powodziami ze strony Wisły aż po dziś dzień.

















Retrospekcje - 18 luty 2008
Link 07.02.2012 :: 00:49 Komentuj (8)

































































Podróże w czasie są nierozłączną częścią teraźniejszości i przyszłości. Jakiś czas temu, robiąc porządki na dyskach pojawiać się zaczęły w mojej głowie różne retrospekcje. Marcin kup aparat! Tenk jeszcze coś czasem pstryknie.














Najwierniejszy Przyjaciel
Link 07.02.2012 :: 22:47 Komentuj (11)

















Kuba.














The light at the end
Link 08.02.2012 :: 13:46 Komentuj (16)











Normalnie nie lubię słuchać głośno muzyki, ale teraz "coś" samo krzyczy.






















Powroty
Link 10.02.2012 :: 00:05 Komentuj (13)


































Są takie miejsca, gdzie mogę wracać w nieskończoność.

Poszedłem na spacer i przypomniało mi się - szlag mnie trafia za każdym razem jak sobie o tym przypomnę, szlag mnie trafił jak o tym przeczytałem - kilka tygodni temu, gdzieś w sieci znalazłem informację, że w Warszawie wyłowiono kilka elementów (jakieś płaskowniki) Mostu Kierbedzia. Wielka sensacja, taka że o ja!
Te kawałki stali zostaną odmalowane, zakonserwowane i WYEKSPONOWANE, jako przykład "dziedzictwa inżynieryjnego dawnych lat"! No żesz k*rwa mać!
1. Most Kierbedzia był wzorowany na tym, co to powyżej na zdjęciach widać, a stoi zaniedbany i niebawem to i z niego się jakiś kawałek odetnie, zakonserwuje i wyeksponuje, jako przykład inżynierii XIX wiecznej.
2. Ten oto powyżej staruszek, został zbudowany wcześniej niż wspomniany Most Kierbedzia. Był pierwowzorem wielu mostów w Europie i na świecie. Wielu inżynierów i konstruktorów się na tej konstrukcji.
3. Ten oto powyżej miał zdecydowanie dłuższe przęsła od Mostu Kierbedzia, sam był dużo dłuższy - w momencie, kiedy oddano go do użytku, był najdłuższym mostem w Europie i jednym z najdłuższych na świecie.
4. Był mostem o najdłuższym przęśle kratownicowym.
I wiele, wiele innych.
Od lat podejmowane są mniej lub bardziej udane inicjatywy (raczej nieudane, w efekcie ostatniej takiej most został zamknięty) zwrócenia uwagi Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, póki jest co ratować - bezskutecznie. Dlatego tym bardziej nie mogę przemilczeć gdy jakiś ignorant skupia swoją uwagę na "ratowaniu" niewłaściwej rzeczy - w imię ratowania Dóbr Kultury i Naszego Dziedzictwa.















Comming soon...
Link 10.02.2012 :: 21:54 Komentuj (5)

















Miały być wszystkie od razu, ale chyba przesadziłem z ilością - dlatego mała zapowiedź - reszta niebawem.














52
Link 11.02.2012 :: 02:05 Komentuj (12)



































































































































































Długa droga przez śniegi, zamarznięte jezioro, itd. do miejscówki nad rzeczką.

tenk się uparł, żeby dużo zdjęć wrzucić, ale po co?

Kiełbasa z ogniska zimą smakuje lepiej niż latem, komary nie gryzą, kleszcza złapać się też nie da, tylko Szym mówił, że zimna woda ;)













Zdjęcia od końca, czyli lookbuczek w rezerwacie przyrody
Link 11.02.2012 :: 21:50 Komentuj (12)






























































































Wybraliśmy się na krótki spacer, niestety w pewnym momencie tematem dominującym było pytanie - czy nie jest ci zimno?
Pogoda cudna, powietrze rześkie, wiatr znośny, nawet słońca trochę było. A mróz - w sumie nie wiem. Tej zimy, jak nigdy do tej pory, zupełnie mi nie przeszkadza.













Piękna zimo
Link 12.02.2012 :: 21:15 Komentuj (22)










Odszedł jeden z najpiękniejszych głosów













Małe Żuławy Malborskie
Link 14.02.2012 :: 01:54 Komentuj (25)





















































































































































































Klecie, Rozgart, Szaleniec, Krzyżanowo, Stalewo, Kławki - chyba nie pominąłem żadnej z miejscowości, których fragmenty są na powyższych zdjęciach.
Poirytowała mnie dziś rano audycja w radiowej trójce, gdzie naród tłumnie dobijał się do redaktora prowadzącego, by opowiadać, "co to ja bym nie zrobił, gdyby te trzydzieści milionów złotych wygrał", no i opowiadali cuda niestworzone ludzie, choć i tacy normalni się trafiali, którzy tych pieniędzy zwyczajnie nie chcieli. Po co o tym piszę? Bo tak jak już wróciłem do domu, usiadłem do zdjęć i ponownie zacząłem patrzeć na ten zawalony dom podcieniowy, to pomyślałem, że mając takie pieniądze, mógłbym uratować co najmniej 10 takich podcieni, a może i jeszcze te dwa ostatnie wiatraki, którym się szczęśliwie ostało. A może dzięki takiej kasie, udałoby się stworzyć sprawny mechanizm dbania o lokalne zabytki, program edukacyjny, rozpędzić turystykę, poprawić kulturę rolnictwa - ale sobie teraz pojechałem.
Poza tym, chodzenie po tych zapuszczonych cmentarzach, gdzie (jak dziś) można znaleźć nawet ślady ciągnika rolniczego, który się zakopał - no jakim trzeba być debilem żeby jeździć po grobach?! - zaczyna mnie dobijać. Nie potrafię zrozumieć jak epoka pewnej estetyki może odchodzić w niepamięć zastępowana karton gipsem i powszechnym PCV? Bylejakość ponad wszystko.
Zabrakło mi słów.













Skazani na zapomnienie
Link 15.02.2012 :: 00:04 Komentuj (8)








































































































5 pierwszych zdjęć jest z jednej miejscowości, nie pamiętam nazwy, a cała reszta - z innej, jej nazwy również nie pamiętam. Geograficznie nie leży już na Żuławach, kilka kilometrów na południowy wschód od miejsca gdzie te ostatnie się zaczynają, jednak ukształtowanie tych terenów jest identyczne, tam również mieszkali mennonici, co widać w upadającej architekturze i cmentarzach.

Znów przypomniał mi się idiota, który ciągnikiem jeździł po cmentarzu - nie życzę mu tego samego, ale jak płytka jest ludzka wyobraźnia, a jak bezgraniczna głupota?

To byli zwykli ludzie, pewnie niektórzy z nich faszyzowali, inni żyli "na wojennej ścieżce z Polakami", jeszcze inni się z nimi żenili, wychodzili za mąż - wczoraj trafiłem na takie nagrobki z polskim nazwiskiem panieńskim, a później niemieckim. Co ciekawe, jako mennonici, pochodzili z Holandii, do końca 1800 roku używali języka holenderskiego, choć nie ma jego śladów na nagrobkach, później zaczęli używać niemieckiego (nie pamiętam jakiej odmiany).
A wszystko zaczęło się od Jagiellończyka, który zaprosił Zakon Najświętszej Maryi Panny, do "nawrócenia na chrześcijaństwo" plemiona Prusów. I tak zostali na tych ziemiach, aż do roku 1945, kiedy to Armia Czerwona przeszła jak czerwony walec niszcząc, paląc, kradnąc i gwałcąc co spotkała.
Czasem sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć, wszak to "wielka polityka" i decyzja, tak naprawdę 2 osób, wepchnęła nas w takie właśnie granice i kolejne poddaństwo. Wszak to nie My się przygotowywaliśmy do powiększenia przestrzeni życiowej "na zachodzie", a nasz sąsiad zza Odry, a zeszłoroczne podróżowanie po świecie uzmysłowiło mi, jak bardzo sztucznym tworem są granice, które często błędnie ustalane, potrafią niszczyć całe społeczności, ich kulturę, dziedzictwo, waśnić, czy też zwyczajnie dzielić. Świat nie lubi pustki i jakoś sobie z tym radzi, ale o ile by było prościej bez sztucznego rozdziału, czasem bez zastanowienia i od linijki?













Dla złamania cmentarnej atmosfery
Link 15.02.2012 :: 21:01 Komentuj (13)





















































Śnieg jej zdecydowanie nie przypadł do gustu. Fru była nastawiona początkowo bardzo po przyjacielsku, co skończyło się po pierwszym prychaniu wspólnie wymienionym, a zaczęty przez Kretkę. Potem jedna poszła pod biurko, druga siedziała na kanapie i tak się na siebie gapiły przez czas jakiś. Po zabawach z kwiatami trzeba było wracać ;)













Nocą
Link 16.02.2012 :: 02:56 Komentuj (1)





























Żuławy Wielkie - lodołamanie
Link 16.02.2012 :: 14:48 Komentuj (14)






























































































































































Gdy widziałem je ostatni raz podczas kruszenia lodu na rzece, miały zdecydowanie trudniej - lód był grubszy i nie za bardzo się chciał kruszyć nawet pod ciężarem lodołamacza, który wpłynął nań.
Chłopacy pojechali po nieprzespanej nocy - podziwiam :)













Lodołamacze na Wiśle w Tczewie: Lew, Wydra, Orka, Mors i Foka
Link 18.02.2012 :: 20:44 Komentuj (10)











































Wczoraj "zawinęły się" po południu na nocleg w Tczewie.
























































































































A to dzisiaj rano. To był długi tydzień, szkoda że weekend będzie taki krótki.













Poniedziałek - nie cierpię poniedziałków
Link 20.02.2012 :: 22:39 Komentuj (11)











Transfer siada, ja siadam, wiosna wisi w powietrzu.













"Spalone mosty"
Link 21.02.2012 :: 01:42 Komentuj (10)





















































































Zniszczony most, budowany nowy most, lód, rzeka, zamarznięty port, zachód słońca po południu, zbłąkana ekipa tefałenu (ciekawe co "ciekawego" naopowiadali) - Korzeniewo, Wisła.













Ujście Przekopu Wisły
Link 21.02.2012 :: 22:47 Komentuj (10)

























































Zmarznięty piasek, bieliki, sentyment metyla do jego poletek doświadczalnych, które odnalazł po latach, 941 kilometr Wisły, który nie wiadomo gdzie dokładnie się znajduje.
Wczoraj chyba miałem słabszy dzień, dziś mnie rozłożyło, może jutro będę w miarę funkcjonował.

A co, jeśli w godle Polski to nie orzeł jest?













6:26
Link 26.02.2012 :: 17:36 Komentuj (12)








Ostatni tydzień, jak wycięty z życiorysu.














Link 27.02.2012 :: 16:57 Komentuj (1)






















Lodołamacze na Wiśle
Link 27.02.2012 :: 19:21 Komentuj (5)










Wcześniej obiecane, w tle głosy jakichś pałętających się dzieciaków ;)












Miał być wschód słońca
Link 27.02.2012 :: 21:24 Komentuj (21)


























































































Miał być wschód słońca - jeszcze nigdy nie widziałem wschodzącego słońca nad morzem, zachodów do oporu, ale wschodu jeszcze nie - nie moja pora.
Dzień wcześniej było +10, świeciło słońce, wiosna pełną gębą.













Księżyce
Link 28.02.2012 :: 22:17 Komentuj (13)








Kot się przysiadł i coś sobie mruczy pod nosem, a raczej gdzieś tam wewnątrz siebie ;)

















2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj